sochař, performer

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx



středa 19. ledna 2011

ZAMETENO - Galerie Valdštejnské lodžie - Jičín - 6.2. - 28.2.2011

Další z instalací, kterou je možno zahrnout do volné série "Krajina". Krajina je téma, ke kterému se autor v občasných intervalech vrací a které zachycuje různými výrazovými prostředky. Od klasického sochařského přístupu ke galerijním instalacím, kde používá svůj nejobvyklejší materiál - dřevěnou tyčovinu.












http://www.kzmj.cz/valdstejnska-lodzie/

čtvrtek 24. června 2010

SUMMA ARTIST - BERLAYMONT - Belgie - 2006 - 2010

expozice v administrativní budově EU v Berlaymontu...

"Hodně velké koupání" (2002)

pátek 1. ledna 2010

Věta stojící a věta visící - 2009


Zdanie stojace i zdanie wiszace / Věta stojící a věta visící, Galerie Biala (biala.free.art.pl), Lublin, Polsko














Zabawa w domku myśliwskim Pavla Doskočila
Johannes nie chodzi do bibliotek, aby oddawać się niedorzecznym myślom, on chodzi do domku myśliwskiego, gdzie jest wesoło. Wesołość w domku myśliwskim była jednak, w moim pojęciu i wedle mojego doświadczenia, zawsze dość podła i nikczemna, wesołość łowczych była podłego i nikczemnego rodzaju, składało się nie nią bowiem bezustanne opowiadanie nudnych i na wskroś pospolitych dowcipów, które nigdy nie wydawały mi się wesołe i przy których zawsze towarzyszyło mi poczucie, że babrzę się w błocie, co zresztą było też zwykle głównym powodem dla którego brzydziłem się domkiem myśliwskim, podczas gdy te nudne na wskroś pospolite i bezgranicznie prymitywne dowcipy rodem z domku myśliwskiego zawsze podobały się mojej matce, niczym nie zachwycała się tak jak tymi dowcipami, za każdym razem wychodził z domku myśliwskiego, zaśmiewając się do łez, co nawet ojciec nazywał perwersją.
Thomas Bernhard
Pavel Doskočil to zabawny myśliwy. W swojej chatce skompletował doprawdy imponujący zbiór trofeów. Sękaty, drewniany jeleni pyszczek przymocowany do okrągłej podstawy, podparty jest przez okrągły kawałek drewienka, taki sam jak ten, z którego uformowane zostało poroże. Ów materiał wydaje się być zapożyczony w linii prostej z kija od szczotki, którą notabene artysta umieścił pośród obiektów swojego autorstwa. Drugiemu jelonkowi z pyszczka wyrasta nosek albo języczek przybierając postać gładko zaokrąglonego drewienka. Natomiast z lekko wypukłej czaszki, pomiędzy rogami wyrasta malutki krzyż. Ta parafraza atrybutu świętego Huberta, patrona myśliwych, koresponduje z osobnym obiektem w postaci osobliwego krucyfiksu. Jelonkowi numer trzy, o rzadziej łamanym porożu, zwisa język czy też nos, zwijając się spiralnie do dołu niczym trąba słonia, która swoim kształtem współgra z nienaturalnie wydłużonym kijem od szczotki, wijąc się niczym boa. Krucyfiks w tym przypadku zamiast oczywistej rzeźby unosi na sobie odwróconą misę, zaobrębioną czarną, taką samą, co w przypadku zoomorficznych przedstawień, falbaną. Całej tej sytuacji przypatruje się duszek, obramowany niczym „święty” obrazek krzyżującymi się na złączeniach, dobrze już znanymi, walcowatymi kawałkami drewna. Poniżej okrągłych oczu znajdują się koliście ułożone otwarte usta, które niczym satelita krążący dokoła dwu planet, swoją orbitą rysuje wypełnioną czarną barwą aureolę. Schematycznie odtworzone, zredukowane poroże, traci swoje dostojeństwo i przeobraża się w anty-poroże. To, co w świecie natury budzi respekt, w myśliwskiej chacie z drewna przeradza się w subtelny żart. Kuriozalne trofea mówią więcej na temat łowczych niż o zwierzętach, które zostały wypchane. Za pomocą podobnych środków Doskočil „spuszcza powietrze” z często nadętego minimalizmu jak i zimnej abstrakcji geometrycznej. Specyficzny redukcjonizm ma tu na celu sprowadzenie do wspólnego mianownika patetyczny folklor, podręczny przyrząd i kawałek kiełbasy. Poroże, zaobrębione babciną falbanką, naigrywa się w tym samym stopniu z polowań dziadka, co i z gustu babci. Artysta bawiąc się zarówno elementami sztuki regionalnej jak i symbolami, poprzez parafrazę naściennych ozdób wnętrza wiejskich mieszkań, ukazuje w krzywym zwierciadle obraz ogółu społeczeństwa.Jednakże całą siłę sztuki Czecha należy raczej upatrywać w pewnego rodzaju bezkolizyjności, subtelnej lekkości z jaką artysta dokonując owych znaczeniowych przesunięć naigrawa się z szerokiego spektrum kulturowych kodów. Swastyka odgiąwszy jedno ramię pełni rolę wieszaka. Trofeum przecież pozostaje na swoim miejscu, jednakże wydaje się samo podśmiewywać z pełnionej przez siebie funkcji, raz po raz mrugając do nas martwym, szklanym okiem. Szczotka wesoło zamiata weseląc się ze zmiany swojego statusu. Krucyfiks z misą, również wciąż wisi, tak jak gdyby nikt nie zauważył fałszywego „bożka-skorupiaka”. A jednak nie można nie ulec wrażeniu, że z perspektywy artysty, który w tym samym cyklu prezentuje również lekko zmodyfikowaną swastykę, cały ten mariaż kulturowych znaczeń wydaje się być dręczącym naddatkiem i niczym wielka stożkowata butla w obiekcie zatytułowanym Prostředek (2003) miażdży ludzką czaszkę. Ta wielka czapa, z ledwie widoczną pod spodem górną szczęką, sprawia wrażenie jakby cokół pomnika zamienił się na miejsca z popiersiem.
Doskočil, podobnie jak Michał Budny, nie ukrywa materiału z którego buduje swoje obiekty. Drewno gra w obiektach Czecha równie istotną rolę co i konstruowane z niego formy. Symbolizuje naturę, pewien stan wyjściowy, który kultura obrabia według swoich potrzeb i zgodnie ze swoim gustem. Artysta daleki jest jednak od celebrowania owego naturalnego stanu, gdyż „nagość” drewna pełni tutaj również funkcję ujednolicania. Schematycznie zbudowany pies wcina serdelki, które zostały wykonane z tej samego materii co jego drewniany szkielet. W osobnym obiekcie, w którym z przymocowanej na ścianie podstawy, podobnie otoczonej czarnymi półkolami, „smutno” zawisa sznur kiełbasek, niczym wcześniej opisywana trąba. Układ pokarmowy jest tu sprowadzony do maszyny, albo stojącej nieopodal drewnianej fabryki, która konsumuje i wytwarza tą samą substancję z której sama jest zbudowana. Oczywiście przez to wszystko przebrzmiewa pro-wegetariański ton, który jednak skrzętnie jest schowany pod płaszczykiem igraszki. Niechęć do mięsożerców wydobywa się na pierwszy plan podczas jednej z ostatnich wystaw którą artysta zatytułował „Prasojedy II”. Głównym bohaterem tej instalacji jest antropomorficzna rzeźba, naturalnej wielkości, do połowy umazana błotem pozostawionym przez zwierzęta. Niemniej jednak i ta sytuacja zostaje rozbrojona za pomocą stawiającego widza w niemałe zakłopotanie dźwięku. W obecnej instalacji powracają już znane przedmioty, jednakże tym razem cała scena toczy się również na długim stole wykonanym z pilśniowej płyty. W przypadku tej prezentacji wszystkie obiekty ustawiają się w narracyjny ciąg. Opowieść oczywiście nie tworzy jakiejś zwartej fabuły i za każdym razem opisuje co innego, jednakże nie treść jest tu najistotniejsza, a ironia, która – aby zacytować Tomasza Mana jest tym ziarenkiem soli, dzięki któremu to, co na stole, w ogóle dopiero staje się jadalne.
Piotr Pękala

čtvrtek 10. září 2009

REROMANTIC - Galerie Kabinet, Galerie Mladých - BKC - Brno - 2009

kolektivní výstava, kurátor Jan Zálešák

Pavel Doskočil - Moře - slideshow - 2001


sobota 20. června 2009

PRASOJEDY II, Galerie u Dobrého Pastýře, Brno, 2009

Pavel Doskočil / PRASOJEDY II / 10. 6. – 28. 7. (vernisáž 9. 6.) Pavel Doskočil v GUDP představí volné pokračování projektu prezentovaného v roce 2006 v galerii Půda v Jihlavě. Doskočilova práce se pohybuje napříč tradičně ohraničenými médii – východiskem je sochařská práce, která ovšem často ustupuje polohám hraničícím s objektem a obrazem. Přes výraznou formální redukci nesou Doskočilovy práce bohaté trsy významů odkazujících jak k obecným tématům (narození, smrt, sex…), tak ke konkrétní autorově zkušenosti odchodu na venkov. Prasojedy sice na mapě nenajdeme, na druhou však stranu jejich atributy silně rezonují s rysy utvářenými po generace v prostoru české kotliny. Marika Kupková











neděle 1. června 2008

ARTPRAGUE 2008

Přehlídka nezávislých galerií v rámci Artprague 2008, Galerie Artfactory (Václavské náměstí), instalce P.D. - "Počasí" -prezentace galerie Půda - Jihlava







pátek 21. prosince 2007

Prasojedy Galerie Půda Jihlava 2007


06. 11. – 07. 12. 2007Pavel Doskočil: PRASOJEDY
Výstavu Prasojedy otevírá delikátní objekt nazvaný Pár (2007). Nad čtvercovým piedestalem z překližky jsou proti sobě umístěny dva do oblouku se stáčející kousky habrového dřeva. významové asociace založené čistě na tvarových kvalitách (dva párky, nebo také rty, ale v nezvykle vertikální poloze) jsou korigovány názvem, který dodává objektu lyrickou dimenzi – vysoká sféra citu je ale stále zpochybňována první asociací s „nízkým“ jídlem podávaných v bufetech či u stolů unavených hospodyň.Navíc se pohled na párky v běhu instalace neodbytně vrací – jednou je pojídá jednohlavý Kerberos (2003), podruhé je jejich „věnec“ zastrčený do jemně modelovaného pozadí Mapplethorpe (2007). Posledně zmíněný objekt neodkazuje pouze na autoportrét jmenovaného umělce. Svou roli v něm jistě sehrává i geometrický rámec, v němž je zadek zasazen (ze čtvercové desky, k níž je připevněn, se zvedá obrys krychle z tenkých latěk) – napadnout nás může odkaz na kubismus (nebyl by v Dokočilově tvorbě první), nebo minimalismus.
Tuto vazbu posiluje i trojice objektů-obrazů Prase za… 1 (až 3) (2007) za abstrahovanými symboly (raketa/falus, hvězda, pyramida) z černé netkané textilie napnuté na rámech vykukuje překližková hlava prasete, rovněž redukovaná na elementární tvarovou zkratku. Triptych Prase za… představuje určitou syntézu Doskočilovy autorské strategie – vysoké (symboly reprezentují tíhnutí k transcendenci a zároveň odkazující k etablovaným uměleckým formám) je kombinováno s nízkým,které je ovšem nepopiratelnou součástí našich každodenních životů.
Na protější zdi je pak série prasečích rypáků z lipového dřeva Lekníny (2007) a vedle nich na překližkové desce stolu smontovaného pro tuto příležitost leží dekorativní objekty z černé pryže, které připomenou nejen háčkované dečky a vystřihovánky, ale také mandaly…
Text: Jan Zálešák